Wybierając się na Cubę wiedziałam tylko tyle, że jej stolicą jest Hawana, jest pełna rajskich plaż, starych zabytkowych samochodów , pełna muzyki i kubańskich rytmów. No i oczywiście Kuba znana mi była z doskonałych cygar i rumu .

A więc jaką jest Kuba?

Daleka piękna i gorąca…. Kuba wyspa jak wulkan gorąca …jak śpiewał w Opolu Janusz Gniatkowski i zupełnie się z Nim zgadzam.Z jednej strony piękne plaże, soczyste barwy i żywe kolory wokół a z drugiej strony popadające w ruinę dzielnice Hawany i widoczne na każdym kroku jako spuścizna kubańskiej rewolucji zabytkowe samochody, proste wręcz biedne warunki życia Kubańczyków, puste półki w sklepach i wszechobecne propagandowe hasła oraz wciąż nieustający kult kontrowersyjnego Che Guevary.

Hawana- co warto zobaczyć ?

Dzielnica La Habana Vieja- jest uważna za jedną z najładniejszych dzielnic w całej Havanie. Na głównej ulicy Obispo można kupić niemalże wszystko czego turysta potrzebuje. Są tu sklepiki z pamiątkami, restaurację, można tu spotkać miejscowych , którzy z kilka Cuców ( waluta kubańska) chętnie zrobią sobie wypasioną fotkę z Tobą i z cygarem w zębach. Mimo że dzielnica jest pięknie wyremontowana i chętnie odwiedzana przez turystów to ślady popadającej w ruinę spuścizny kubańskiej rewolucji towarzyszą nam na każdym kroku.

Waluta Kuby

Na Kubie mamy do czynienia z dwiema walutami, które są po to, aby żaden z Kubańczyków nie dotknął dolara czy euro. Turysta musi wymienić dolara lub euro na tzw cuc= 1 dolar. Na wycieczkę na Kubę najlepiej zabrać jest euro, ponieważ przy wymianie dolarów będziemy musieli zapłacić dodatkowo 10% jako koszt prowizji. Pieniądze możemy wymienić na lotnisku lecz bardziej opłaca się wymienić w banku lub w lokalnych kantorach (CADECA) Nigdzie nie można tego wymienić poza Kubą. Kubańczycy mają zakaz używania waluty cuc .Muszą używać cup, które są tańsze od kuc. Istnieją specjalne sklepy gdzie tylko cukiem można płacić i jest tam towar. Ale Kubańczycy nie maja tam wstępu. Rząd Kuby stworzył tam specjalne ceny dla europejczyków.

Przemierzając Kubę rowerem często spotkałam się z biedą i ze strachem oddalonej od stolicy ludności. Kubańczycy spoglądali na nas jak na kogoś kto żyje w innych realiach. Często kobiety z Europy nazywane są ” Chodząca wizą” dla mężczyzny to przepustka do raju…. dziwne bo jak spoglądałam na rajskie plażę miałam wrażenie ,że trafiłam do raju. Wystarczy zabrać poczucie swobody i wolności, niezależność i człowiek czuję się ograbiony i nie dostrzega uroków miejsc w których żyje.

Smaki Kuby

Każdy kto wybiera się na wakacje na Kubę spodziewa się wspaniałej karaibskiej kuchni. Tymczasem jedzenie na Kubie jest generalnie niewyszukane i raczej proste, podobnie jak skromne życie jej mieszkańców podyktowane warunkami gospodarczo-ekonomicznymi. Kuba to kraj, gdzie w sklepach wciąż brakuje towarów, a część żywności przydzielana jest Kubańczykom w systemie kartkowym. Nic więc dziwnego, że menu nie robi wielkiego wrażenia. Ogólnie potrawy mogą Wam się wydawać mdłe i niedoprawione, choć bywa, że naprawdę Kubańczycy dwoją się i troją, wyczarowując coś z niczego.

Ropa vieja z chipsami z platanów

Podstawą jadłospisu jest ryż, który często podawany jest z czarną fasolą jako potrawa znana pod nazwą Moros y Cristianos,. Daniem narodowym, które zjecie w wielu restauracjach, jest ropa vieja, tłumaczone jako „stare ubranie”. Ten gulasz z szarpanej wołowiny może nie wygląda zachęcająco, ale wart jest spróbowania.

Często też spotkacie się z chicharritas de platano. Są to chipsy z platanów czyli odmiany banana, podawane jako dodatek do potraw lub po prostu przekąska. Nie brakuje na pewno jajek, których możecie się spodziewać w każdej formie, zazwyczaj omletu z dodatkami, na śniadanie. Powszechne są ryby i owoce morza. Te są niedrogie i naprawdę zachwycą podniebienia smakoszy. Szczególnie polecamy langusty.

Langusta na talerzu

Wśród warzyw warto, choćby z ciekawości, skosztować gotowanej yuki, czyli manioku. Niektórzy Kubańczycy wprost uwielbiają to warzywo. Nie wszystkim jednak jego smak przypadnie do gustu, natomiast koniecznie, jeśli lubicie, zajadajcie się tamtejszym avocado, często podawanym w formie prostej sałatki, z ogórkami. Na bazarach i przyulicznych straganach kupicie też mnóstwo owoców, wśród których na uwagę zasługują na pewno małe słodkie banany, niezwykle słodkie mamei, karambole czy guayaba, używana do marmolad i pysznych soków, którymi możecie delektować się przy śniadaniu. Do śniadania podawane są także owoce i soki z ananasa i fruta bomby, czyli papai. Przy czym pamiętajcie, by nie używać tej powszechnej dla nas nazwy, na Kubie oznacza ona żeńskie narządy płciowe… Śniadania, które będziecie jeść w casach, składają się także z białego pieczywa (innego na Kubie raczej nie znajdziecie), prostej wędliny, dżemu i sera. Na deser polecamy lubiane przez mieszkańców wyspy lody. Są naprawdę dobre i można je za grosze (CUP) kupić w tzw. okienkach. Podobnie jak fast foody, wśród których dominują małe pizzetty na grubym cieście. Nie spodziewajcie się po nich cudów. To raczej szybka przekąska do zaspokojenia uczucia nagłego głodu.

Kawa, Rum & Najlepsze drinki

Wśród codziennych napojów króluje kawa, często bardzo mocno palona. Herbaty na wyspie raczej nie dostaniecie. Królem alkoholi jest oczywiście rum, który jest tańszy niż woda. Spotkać go można na Kubie w wielu rodzajach i markach, do wyboru, do koloru. Nigdy go tu nie brakuje, a i do drinków się go nie żałuje. Poza słynnym mojito i cuba libre, koniecznie spróbujcie ulubionego przez Hemingwaya daiquiri czy popularnego w Trinidadzie drinka o nazwie Canchanchara, z dodatkiem m.in. miodu. Wybornie smakuje świeżo wyciskany sok trzcinowy z rumem (serwowany np. przy posiadłości Hemingwaya pod Hawaną) a idealny na plaży będzie orzeźwiający coco loco, czyli rum lany wprost do świeżo otwartego orzecha kokosowego. Na Kubie dostępne jest także piwo. Czasami trudno dostępne zwłaszcza w mniejszych miasteczkach.

Trinidat

To miasteczko jest tak urocze, ze będąc na Kubie nie powinniście odpuścić odwiedzenia tego miejsca. Miasteczko jest niewielkie i wystarczy jeden dzień by przejść wszystkie urokliwe uliczki i zajrzeć w każdy zakamarek. A czym sobie zasłużył Trinidat za takie achy i zachwyty? Charakterystyczną kolonialną zabudową, brukowanymi uliczkami, malowniczymi i kolorowymi zabudowaniami, klimatem jakby z innej epoki. Jest tutaj trochę turystycznie ale wystarczy wejść w boczną uliczkę, zaszyć się w jakiś zakamarek i poczujemy się jak w wyjątkowej krainie . Zobaczcie sami co kryje Trinidat.

Jakie pamiątki kupić na Kubie?

Dla konesera podróży najlepszymi pamiątkami z wakacji są piękne fotografie oraz niezapomniane wrażenia i wspaniałe wspomnienia, a takie gwarantuje wyjazd na Kubę. Wyjeżdżając w podróż na Kubę trzeba jednak przygotować się na swego rodzaju szok. Przechadzając się po ulicach miast i miasteczek uderzy Was widok sklepików niczym z czasów PRL- u, gdzie poza nielicznymi produktami, jak np. szampon do włosów,jaja przeważają często…niestety puste półki. Kubańczycy niestety mają ograniczoną możliwość zakupów nawet tych spożywczych, ponieważ wszystko jest na kartki .Sklepów z odzieżą brakuje. Spotkacie albo takie, które oferują tkaniny, albo hale (w Hawanie) lub bazarki, gdzie sprzedaje się także lokalne rękodzieło i oryginalne, ręcznie robione pamiątki, np. torebki z zawleczek od puszek po napojach albo „aparaty fotograficzne” i samochodziki, a nawet czapki z daszkiem wykonane z samych puszek. Panie, które lubią przywieźć z wakacji jakiś oryginalny ciuszek albo biżuterię, mogą zakupić ładne białe haftowane sukienki i ozdoby z muszelek czy nasionek. Warto też pokusić się o typowy kubański kapelusz.

Miłośnicy sztuki w Trinidadzie i Baracoa nie będą narzekać na wybór obrazów. Pełno tu galerii miejscowych artystów. Z pewnością płyty z kubańską muzyką będą świetną pamiątką czy prezentem. Można je kupić w sklepach i księgarniach w Hawanie, czasem na bazarach, a nawet w muzeach, np. w Trinidadzie.Oryginalną muzyczną pamiątką są typowe instrumenty muzyczne, np. wszelkiego rodzaju małe bębenki lub grzechotki i inne tzw. przeszkadzajki wykonane z naturalnych surowców i materiałów, które nie zajmą wiele miejsca w bagażu.

Poza kolekcjonerami obrazów, płyt i instrumentów na Kubie znajdą też coś dla siebie miłośnicy gier. Zwłaszcza , ze grą narodową Kubańczyków jest gra w domino. Prawie w każdym miejscu można zobaczyć miłośników tej rozrywki. Wystarczy kawałek stołu i już zabawa trwa. My też dałyśmy się ponieść tej rozrywce

Jeśli zaś lubujecie się w typowych pamiątkach z wakacji, każdy sklepik z pamiątkami czy stoiska na bazarach obfitują w magnesy, breloczki, figurki, szkatułki, wyroby ze skóry, drewniane naczynia, np. moździerze czy cukiernice, zabawki – jak proste lalki czy samochodziki – kubańskie flagi, czapeczki, torby i plecaczki czy wszechobecne koszulki i obrazki z wizerunkiem Che. Fani motoryzacji mogą natomiast pokusić się o tabliczkę stylizowaną na rejestrację samochodową, a kto wie, może uda się zdobyć i oryginalną, żółtą.

Jak wiadomo, Kuba słynie jednak najbardziej z doskonałych cygar i rumu i na pewno te towary warto przywieźć z podróży, zwłaszcza że ceny są atrakcyjne, a wielu marek lokalnego rumu nie kupicie w innych krajach. Istnieją jednak pewne ograniczenia co do ilości obu tych używek, które można wywieźć. Jeśli nie macie rachunku z oficjalnego sklepu, dozwolona ilość wywożonych cygar wynosi 50 sztuk. Jednak kiedy takowy rachunek posiadacie, ale nie chcecie płacić cła, możecie ograniczyć zakup także tylko do takiej ilości. W przypadku alkoholu limit wynosi 1 litr. Ograniczenia ilościowe, co ucieszy amatorów kawy, nie obejmują tego szlachetnego napoju.

Plaże

Nie sposób opisać każdej plaży wokół tej gorącej wyspy. Podróżując rowerem ma się tą przewagę, że można zatrzymać się w każdej zatoczce, przy każdej plaży, samodzielnie przygotować posiłek jedząc na liściu bananowca i spać pod palmami…. w hamaku.

Tu playa Jibacoa

Inna bajeczną plażą gdzie można poczuć karaibski klimat jest Playa Maquina. Tu mogłabym zostać na zawsze. Zresztą nie potrzeba słów, zobaczcie sami. Dodam tylko tyle od siebie, że ryby, juka, owoce i pieczone banany przy plaży to niebo w gębie. Ten obraz kubańskiego klimatu totalnie mnie obezwładnił. A muzyka i brzmienie jej do dzisiaj gra mi w duszy.

Co warto zobaczyć na Kubie?

Wszystko zależy od Waszych preferencji i tego, co lubicie robić podczas wakacji; czy jesteście typem turysty zwiedzającego, czy odpoczywającego; czy interesuje Was historia i architektura, czy przyroda i plażowanie. A może Waszym celem jest poznanie kultury kubańskiej? Jedno jest pewnie, na Kubie nie zabraknie żadnego z tych elementów.

Miłośnicy miast absolutnie nie mogą pominąć stolicy. Hawana zaskakuje. Na każdym kroku widać tu doskonale kontrast niegdysiejszego blasku, przepychu i kolonialnego czaru ulic i pięknych budynków z wszechobecną ruiną nieodremontowanych od lat kamienic, w których w niezwykle trudnych warunkach, wbrew wszelakim zasadom bezpieczeństwa, mieszka najbiedniejsza część społeczeństwa.

Będziecie mieć okazję zobaczyć uliczne parady i uczestniczyć w wielkich ulicznych zabawach muzyczno-tanecznych. Najwięcej tańca i muzyki na żywo, na ulicach i w lokalach, znajdziecie w znanym z kolorowych domów Trinidadzie. Tańczyć nauczycie się także spontanicznie wszędzie tam, gdzie gra muzyka. Na brak partnerów i partnerek do tańca nie będziecie narzekać.

Niezwykle ciekawym i intrygującym elementem kubańskiej kultury jest tamtejsza religia synkretyczna – santeria oraz mniej widoczna, tajemnicza palo monte. Pełne magicznych rytuałów i obrzędów, związane z wiarą w bóstwa (Orishas) i duchy opiekuńcze (muertos) najbardziej chyba wyraźne są w Trinidadzie. Spędzając tam czas, wypatrujcie w oknach i drzwiach niepozornych domów otwartych świątyń poszczególnych Orishas, symbolizowanych przez lalki ubrane w jednolitym kolorze; odzianych od stóp do głów w biel kapłanów santerii, a w bocznych uliczkach podążajcie za dźwiękiem bębnów, może traficie na miejsce, gdzie odbywa się tradycyjna ceremonia bembe. Niesamowite odczucia, byłam ,sprawdziłam.

Zainteresowanym historią, a szczególnie kubańską rewolucją i widoczną wszędzie jej spuścizną (wszechobecne billboardy i hasła propagandowe oraz portrety przywódców), polecam zwiedzanie Kuby jej szlakiem. W Hawanie warto zobaczyć np. Muzeum Rewolucji i dom Che Guevary, kilka ciekawych muzeów znajduje się też w Trinidadzie.

Jedno jest pewnie, na Kubie nie będziecie mieć czasu na nudę!

Podróże mają magiczną moc uzdrawiania duszy i zdecydowanie pomagają zdystansować się do problemów dnia codziennego. Nie rozwiązują ich bezpośrednio, jednak pomagają przewartościować i spojrzeć na nie jakby z drugiego brzegu rzeki .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.